Jestem zawsze głodna & napalona… poezja Eileen Myles

Nietzsche był dla mnie objawieniem. Czułem, że istnieje coś całkiem innego, niż to czego dotąd mnie uczono. Przeczytałem go z wielką pasją i zerwałem z moim dotychczasowym życiem, rzuciłem pracę w szpitalu psychiatrycznym, opuściłem Francję. Miałem uczucie, że jestem w pułapce. Nietzsche sprawił, że to wcześniejsze życie stało mi się obce.*

Idealiści mówią, że prawdziwa literatura powinna zmieniać życie. Chociaż nie jestem idealistką, to jedne z najcenniejszych momentów w życiu to dla mnie te, kiedy literatura, filozofia, sztuka otwierają mi oczy na coś nowego, sprawiając, że dostrzegam w świecie, w języku i w sobie coś, czego wcześniej nie widziałam.

Czytaj dalej

Reklamy

Robić anioły, robić diabły… siebie robić

Zaintrygował mnie ostatnio wiersz z kinowego filmu „Words and pictures” (na polski tytuł przełożono zgrabnie, acz według mnie nieco zbyt słodko jako „Wypisz, wymaluj miłość”). Zgodnie ze scenariuszem centralny utwór jest dziełem podstarzałego poety przeżywającego writer’s block (choć nie do końca, ale nie będę spoilować). Czyta go na głos Juliette Binoche, malarka nieprzekonana do wartości słów, a młodzi uczestnicy pojedynku słowa vs. obrazy malują do niego ilustracje. Na koniec pojawia się jeszcze w formie piosenki, lecącej jako podkład pod napisy.

Wiersz ujął mnie do tego stopnia, że postanowiłam go przełożyć na polski.

Czytaj dalej

Poezja z getta warszawskiego (w przekładzie)

jurandot_okladkaJakiś czas temu brałam udział w konkursie na przekład książki Jerzego Jurandota „Miasto skazanych” na język angielski. Co prawda nie wygrałam, ale ponieważ jestem dość zadowolona z mojego tłumaczenia i myślę, ze komuś może się przydać, publikuję tu fragment. Choć Jurandot miał wesołe usposobienie (był przede wszystkim satyrykiem), w tym wierszu przebijają tony tragiczne…

Całość książki zostanie opublikowana przez Muzeum Zydów Polskich pod tytułem „City of the Condemned. Two Years in the Warsaw Ghetto”. Oczywiście polecam i jestem ciekawa „oficjalnego” przekładu”.

Poniżej oryginał i mój przekład. Pierwszy raz tłumaczyłam na angielski tekst rymowany, zależało mi też, żeby zachować dziecięcy, prosty język i oddać dramatyzm opisanej sytuacji.

Czytaj dalej