KAŻDY LIST JEST LISTEM MIŁOSNYM – o kultowej powieści feministycznej „I Love Dick”)

30229500„I Love Dick” pojawiło się w mojej świadomości najpierw jako serial (z Kevinem Baconem, wyprodukowany przez Amazon), dopiero potem jako powieść. Obejrzawszy pierwszy odcinek (dostępny za darmo na Amazon Prime) postanowiłam dowiedzieć się więcej o powieści. Okazuje się, że ten głośny amerykański tekst feministyczny z lat 90. (dokładnie 1997) dotarł do Europy dopiero w 2015, z brytyjskim wydaniem, (zapewne w związku z powstaniem serialu).

Oczekiwania wobec powieści miałam wysokie: pierwszy odcinek serialu (resztę zostawiam sobie na jesień) zrobił na mnie duże wrażenie ciekawą formą, zmysłową atmosferą i nonszalanckim, czarującym aktorstwem, powieść zaś miała świetne recenzje (‚najważniejsza książka napisana o kobietach i mężczyznach w zeszłym wieku’ – to „Guardian”). W dodatku w Internecie trafiłam na (niepochlebną) recenzję czytelniczki, która napisała, że ‚to powieść dla osób, które chodzą do galerii sztuki i odmawiają założenia Facebooka’. Od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. Nie zawiodłam się, choć…

Czytaj dalej

Miesiąc nienawiści do technologii – czyli jak znienawidziłam Facebook, Instagram i Mac Photos

/for English overview of this angry rant against Facebook, Instagram and Mac Photos scroll down/

Na ogół pisze tutaj (w miarę) kulturalne uwagi o językach, tłumaczeniu i komunikacji. Dziś jednak chciałam wylać z siebie złość. Chodzi o afronty, które spotkały mnie ze strony aplikacji, które należały do moich ulubionych. Obecnie wszystkie trzy darzę szczerą nienawiścią. Czytaj dalej

Ich hab’s gewagt… mój pierwszy przekład z niemieckiego

Dziś dzień przełomowy. Albo nieco skromniej: przełomkowy.

Publikuję pierwszy przekład z nowego dla mnie języka – niemieckiego. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce gdy zamieściłam pierwsze tłumaczenie z hiszpańskiego (to musiał być Lope de Vega – Kto ją poznał, ten wie). Kiedy będzie następny raz? Czy kiedykolwiek? Nigdy jeszcze nie tłumaczyłam z rosyjskiego więc może kiedyś…  Jeśli mnie coś natchnie. Bo poezję tłumaczę tylko wtedy, kiedy poczuję „zew”.

A skoro mowa o tym… Pod koniec tego wpisu „rozpakowuję” proces tłumaczenia wiersza. Coś dla tych, którzy zastanawiają się nad naturą przekładu poezji – czy to rzemiosło, czy natchnienie, czy jakaś inna szemrana sprawa…

Ciekawa jestem, jak widzą to inne osoby, którym zdarzyło tłumaczyć się wiersze i piosenki?

Czytaj dalej

„Gołąb idzie i grucha” – wpis gościnny o tłumaczeniu filmów

Uśmiałam się, czytając wpis o tłumaczeniu idiomów w filmach na blogu https://stejzygier.wordpress.com/.

Autorka była tak miła, że pozwoliła mi podzielić się owym wpisem z czytelnikami „Przekłamu”. Może to początek nowej współpracy?

Thanks from the mountain, Aneta!

Czytaj dalej

Facebook chce znać moje ‚prawdziwe’ imię… a ja mówię ‚stop’

Ten blog połączony jest z fanpagem ‚Przekłam Literacki‚ na Facebooku, śledzonym przez prawie 400 osób. Ale być może już niedługo… Jakiś czas temu zauważyłam, że wpisy z bloga nie pojawiają się automatycznie na Facebooku, a gdy chciałam sprawdzić przyczynę, okazało się, że Facebook zablokował moje konto, gdyż moje nazwisko zostało przez kogoś zgłoszone jako nieprawdziwe (thanks a lot, bastard). Żeby je odblokować, musiałabym przesłać Facebookowi dokumenty potwierdzające, że jestem ‚sobą’ (lecz któż naprawdę jest ‚sobą?’ pyta mój wewnętrzny filozof)

Dlaczego tego nie mam zamiaru przesyłać swoich dokumentów? I co pocznę bez Facebooka? Czy poza Facebookiem istnieje świat?

Czytaj dalej

8 wspaniałych – bohaterowie i bohaterki na 11 listopada

W ponurym dla wielu okresie, pełnym deszczu, ciemności i niespodziewanych wydarzeń, kilka osób spotkało się (w necie) i postanowiło zrobić coś pozytywnego na zbliżające się święto 11 listopada. Wiele dni spędzonych na komentowaniu/ lajkowaniu/ researchu/ szkicowaniu/ wyklejaniu/ kserowaniu później… powstał „ZINE 8 wspaniałych”.

Jest to czarno-biała gazetka DIY o pozytywnych bohaterach polskiej historii. Jej celem jest dowartościowanie postaci promujących międzyludzką solidarność, wiedzę i postęp społeczny – wartości, które dziś zdają się zajmować w Polsce dalszy plan. Dodatkowo, gazetka ma działanie antystresowe – po wydrukowaniu może służyć jako ZEN kolorowanka.

Niedoskonałości są nieuniknione i świadczą o rzemieślniczej metodzie oraz jakości 🙂

sdr

Czytaj dalej